30-lecie Stylistic Cristal – reportaż z jubileuszu

Ten rok był nas bardzo wyjątkowy. Zmieniło się naprawdę wiele, jednak jedno pozostało niezmienne – nasza miłość do kryształu. Za nami aż trzy dekady, które wypełnione były mnóstwem różnych emocji, jakie niosła za sobą nasza praca. Patrząc wstecz, często sami nie wierzymy, że to my znaleźliśmy się w takim miejscu.

Co może wydarzyć się w ciągu 30 lat? Oczywiście bardzo wiele. Przeżyliśmy mnóstwo pięknych chwil, ale też tych trudniejszych. Poznaliśmy wiele niesamowitych osób i jeszcze więcej intrygujących przestrzeni, które za nimi stoją. Trzy dekady działalności firmy, ta graniczna i bardzo ważna dla nas cyfra, wyzwoliły w nas podróż po wspomnieniach. Wspomnieniach, którymi chcieliśmy się podzielić z innymi.

I wtedy właśnie, wspominając minione lata, powoli kiełkował w nas pomysł, by wspólnie z naszymi kontrahentami, osobami, dla których mieliśmy przyjemność wykonywać kryształowe oświetlenie, spotkać się ponownie i raz jeszcze wyruszyć wspomnieniami tam, gdzie to wszystko się zaczęło.

 

Przestrzeń jedyna w swoim rodzaju

 

Naszych gości zaprosiliśmy do niezwykle klimatycznego wnętrza, jakim były mury kompleksu bankietowo-konferencyjnego Szyb Bończyk w Mysłowicach. To odrestaurowane wnętrze szybu po nieistniejącej już Kopalni Mysłowice urzekło nas wyjątkową historią i zaangażowaniem oraz sercem, jakie właściciele wkładają w prowadzenie obiektu. W rozmowie z właścicielami znaleźliśmy wiele cech wspólnych, które połączyły nasze światy. Wnętrze Szybu Bończyk skrywało wiele niespodzianek, które chcieliśmy odpowiednio wykorzystać, aby z naszymi gośćmi świętować ten dzień w jak najlepszym stylu.

Już od wejścia naszych gości witała obsługa na najwyższym poziomie. Przywitani kieliszkiem wina lub słoną przekąską, mogli rozgościć się w klimatycznej sali balowej. Tam też czekał już na nich przepiękny wystrój z aranżacją stołów przygotowaną przez pracownię dekoratorską Bride Vibes. W centralnym punkcie stołów stanęły świeczniki, które wykonaliśmy w naszej pracowni specjalnie na tę okazję. Świecom w końcu nie tak daleko do lamp. Obie pełnią funkcję doświetlania wnętrza i tworzenia niesamowitego klimatu. W tej roli nasz kryształ sprawdził się doskonale.

 

Powrót do korzeni

 

Wróćmy jednak na chwilę do początku. Restaurację Szyb Bończyk wybraliśmy z jeszcze jednego powodu. My sami pochodzimy ze Śląska. Tutaj też znajduje się nasza siedziba. Gdy w 1992 roku otwieraliśmy oddział produkcyjny kryształowego oświetlenia sami spotykaliśmy się ze zdziwieniem ze strony osób postronnych. Jak to? Chcemy produkować kryształowe lampy? Na Śląsku? W czasach post-komunistycznej Polski? Wiele osób mówiło nam, że to nie ma prawa się sprawdzić. Że w Polsce nikt nie zainteresuje się kryształem. Sytuacja jednak szybko uległa zmianie. Początkowo produkowaliśmy głównie za granicę, ale nie potrzebowaliśmy dużo czasu, by i nasz rodzimy rynek zaczął komunikować nam swe potrzeby.

Tak więc, mimo że na początku było tylko puste pomieszczenie, za oknem nieco ponury (w tamtych czasach) krajobraz śląska, to z czasem wypełnił się blaskiem kryształu, który został z nami do dziś. W tę historię naszych gości wprowadził utalentowany artysta – Tigran Vardikyan. A uczynił to w sposób niezwykły, bo opowieścią malowaną piaskiem.

 

Czas na rozluźnienie atmosfery

 

Oglądając historię malowaną piaskiem cofnęliśmy się kilkadziesiąt lat wstecz. Przyszedł jednak w końcu czas, aby omówić to, co dzieje się teraz. Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego poprowadzenia dalszej części gali, w której właściciele firmy w pełnej krasie pojawili się na scenie. Rolę pewnego drogowskazu pełnił konferansjer, Jakub Kurzela, który nadał rozmowie na scenie lekkiej, a jednocześnie bardzo ciepłej atmosfery.

 

W rytmach swingu

 

To nie koniec niespodzianek, jakie przygotowaliśmy dla naszych gości. Szyb Bończyk w swych murach skrywa wiele intrygujących, niezwykle klimatycznych pomieszczeń. Jedną z nich jest sala koncertowa, znajdująca się piętro niżej, która za sprawą swojej specyfiki, potrafi nieść dźwięki i doskonale wydobywać z instrumentów to, co najpiękniejsze.

To dla nas ogromny zaszczyt móc gościć na naszym jubileuszu, obdarzoną przepięknym głosem, Krystynę Durys wraz z jej zespołem. Muzycy przenieśli nas w prawdziwy klimat lat 50. – z jazzowo-swingowym zacięciem. Słuchało się tego doskonale, a my sami charakterystyczny głos pani Krystyny zapamiętamy na długi czas.

 

Eksplozja smaków zamknięta w małym dziele sztuki

 

Po doskonałym koncercie nie zdążyły jeszcze opaść emocje, a na naszych gości po wyjściu z sali koncertowej czekała ostatnia już tego wieczoru niespodzianka. W końcu nie wznieśliśmy jeszcze toastu! A czy można to zrobić, nie smakując przepysznego deseru?

Nasz tort był nietypowy. Zależało nam na tym, aby kolory były zgodne z nową identyfikacją marki, a resztę pozostawiliśmy już jego wykonawczyni – Sylwii Grodzkiej-Haba, znanej też jako Pani Foremka. I nie zawiedliśmy się! Półfinalistka pierwszej polskiej edycji programu BakeOff – Ale Ciacho!, emitowanego na antenie TVP2, oraz finalistka Cukierniczych Mistrzostw Polski ExpoSweet Warszawa 2018r., zaskoczyła nas niezwykle unikalnym smakiem. To był tort (i toast!) zdecydowanie godny 30. jubileuszu.

 

Wszystko, co dobre... niech się nie kończy?

To był niesamowity wieczór. Wieczór, który z pewnością zapamiętamy na długo. Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w realizację tego wydarzenia, a także naszym wspaniałym gościom, bez których nie byłoby tak cudownych wspomnień.

To również niezwykłe uczucie móc cofnąć się tyle lat wstecz i uświadomić sobie, jak bardzo zmieniliśmy się przez te trzy dekady działalności. Usprawniliśmy wiele elementów w firmie, wdrożyliśmy nowe projekty oraz rozwiązania, wciąż jednak stawiając na niezmienną jakość kryształu. Mimo ogromu realizacji na naszym koncie – tych większych czy mniejszych – wielu kontrahentów, klientów pozostało z nami. Cudownie było widzieć Wasze twarze i słyszeć tyle ciepłych słów oraz wspaniałych życzeń.

A cóż możemy sobie życzyć? 30 kolejnych lat z kryształem to chyba dla nas za mało. Niech ta podróż po przepięknym oświetleniu trwa wiecznie.